Facebook

Dołącz do nas na facebooku

Start Bł.Marcelina i K. Darowscy

Bł.Marcelina i K. Darowscy

Marcelina z Kotowiczów Darowska 16 stycznia 1827 r. w Szulakach (Polska). Pochodziła z wielodzietnej rodziny o żywych tradycjach patriotycznych. Już jako dziecko odczuwała boleśnie niewolę Polski. We wspomnieniach z tego okresu odnotowała: „Prosiłam Boga o zmiłowanie i błogosławieństwo dla ojczyzny i żebym pożyteczną jej się stała”. Modlitwa małej dziewczynki została wysłuchana. Spełnić się też miało drugie dziecięce marzenie zaskakujące, gdyż jej dom rodzinny nie wyróżniał się religijnością. Otóż Marcelina pragnęła życia zakonnego, chociaż niewiele o nim wiedziała (klasztory pod zaborem rosyjskim uległy kasacji). Nie mógł tego zrozumieć ojciec, mimo że łączyła ich nie tylko miłość, ale i głęboka przyjaźń. Kiedy ciężko zachorował, wywarł na córce moralną presję, aby wyszła za mąż.

Ślub 22 –letniej Marceliny z Karolem Darowskim odbył się 2 października 1849 r. Postanowiła wtedy, że zapomni słowo „ja” i uświęci swoje małżeństwo „żyjąc tylko w Bogu i dla Boga”. Marcelina obowiązki żony i matki wypełniała wzorowo. Po niespełna trzech latach wspólnego życia Karol zmarł na tyfus. Marcelina została z dwojgiem maleńkich dzieci: Józefem i Karoliną. W rok później zmarł synek. Wówczas, pogrążona w bólu wiedziała już na pewno, jaka jest myśl Boża odnośnie jej życia. W autobiografii zapisała: „Droga świata wolą mi Bożą przeznaczona nie była, droga zakonna przeznaczeniem moim”. Osłabioną z powodu dramatycznych przejść młodą wdowę rodzina wysłała na leczenie za granicę.

WITKM W Rzymie podczas modlitwy objawił się jej duszy Bóg i odsłonił przed nią myśl o zgromadzeniu wychowawczym. W głębokim przeżyciu mistycznym usłyszała wyraźnie Jego głos: „Pójdź za Mną, Ja cię poprowadzę”. Wezwaniu Pana Matka Marcelina pozostała wierna całe swoje życie pełne trudu, ale wielokrotnie rozświetlane łaskami mistycznymi. Jej ojcem duchowym był o. Hieronim Kasjewicz. To on poznał ją z Józefą Karską, która również pragnęła zrobić coś dla kraju i miała konkretny pomysł założenie zgromadzenia żeńskiego. Marcelina musiała powrócić na Podole, aby zaopiekować się córeczką. Kłopoty i troski towarzyszące wychowaniu chorowitej Karoliny, żmudne zabiegi o zapewnienie jej należytej ojcowizny, a także wyraźny sprzeciw rodziny wobec planów związanych z życiem zakonnym przysparzały jej wielu cierpień, ale jednocześnie hartowały wewnętrznie. Zarządzając majątkiem w Żerdziu, podjęła pracę społecznooświatową, pomagała chłopom w usamodzielnianiu się po uwłaszczeniu.

W wieku 27 lat związała się w Rzymie prywatnymi ślubami ze zgromadzeniem tworzącym się wokół o. Hieronima Kasjewicza i Józefy Karskiej. W 1863 r., po śmierci Józefy, jako jej następczyni została przełożoną, początkowo małej, wspólnoty zakonnej. Matka Marcelina przeniosła Zgromadzenie Sióstr Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny na ziemię ojczystą. W Jazłowcu (Galicja) otworzyła zakład naukowowychowawczy dla dziewcząt, który wkrótce stał się ośrodkiem kultury, polskości i katolickiego życia duchowego. Określiła wyraźnie charakter zgromadzenia: „Myśl Boża w nim to ziszczenie prośby modlitwy Pańskiej: Królestwo Boże na ziemi, gdzie by się w najpełniejszym znaczeniu żyło dla Boga i Bogiem, wolą Bożą, pod panowaniem Bożym”. Oznaczało to dla sióstr rezygnację z czerpania doczesnych korzyści dla siebie.

Celem pracy zgromadzenia miało być wychowanie dzieci i młodzieży. Za ideę tej pracy matka Marcelina uznała: „wykształcenie niewiasty na obywatelkę Królestwa Bożego, co znaczy kształtowanie jej nie tylko ze strony umysłowej i zewnętrznej, ale przede wszystkim moralnej, a więc wykształcenie jej na prawdziwie chrześcijańską żonę, matkę, panią domu, obywatelkę kraju”. Zwracała uwagę na wychowanie patriotyczne, ponieważ narodowość, to „cecha myśli Bożej na ludach”. Ale była głęboko przekonana, że „wszyscy ludzie bracią sobie. Bóg jedynym Panem a ludzie dziećmi Jego i jedyną rodziną (…)”. Podjęła się wychowywania młodego pokolenia w przekonaniu, że osobowość człowieka kształtuje się we wczesnym dzieciństwie i w młodości.

Matka Marcelina miała bezcenny dar kochające Boga i ludzi serce. Wiedziała, że „miłość to jedyna broń na wszystko, jedyna broń przeciw trudnościom, jedyny środek przeprowadzania dobrego”. Do głównych zasad na których opierała formację sióstr i dzieci, należały: prymat Boga, prawda, wzajemne zaufanie i bezinteresowność. W zakresie nauki uczennice otrzymywały klucz do wiedzy tak podany, aby „obudzić w nich i rozwinąć życie umysłowe”. Matka Marcelina wprowadziła też nowatorską wówczas zasadę indywidualizacji w nauczaniu. Formacja moralna i intelektualna młodych dziewcząt ukierunkowana była na kształtowanie postaw nacechowanych odpowiedzialnością. Matka Marcelina zawsze i wszędzie, gdzie się znajdowała, udzielała niezawodnej i konkretnej pomocy ubogim. Przy wszystkich domach zgromadzenia otwierała bezpłatne szkoły podstawowe dla dzieci z okolicznych wsi i osiedli. Matka Marcelina zmarła 5 stycznia 1911 r. w Jazłowcu (Polska). Beatyfikacja Matki Marceliny Darowskiej odbyła się w Rzymie 6 października 1996 r.